| Dzień Dziecka w Domu Samotnej Matki w Białołęce, 31 maja 2008 |
|
|
|
To już drugi rok współpracy Chrześcijańskiej Fundacji Radość z Domem Samotnej Matki „Bajka” na Białołęce. W zeszłym roku współorganizowaliśmy okolicznościowe spotkania dla dzieci, a także kilkudziesięcioosobowe grupy dzieci z tego ośrodka uczestniczyły w obozach – wielkanocnym i letnim. W sobotę 31 maja, po południu spędziliśmy w ośrodku na północno-wschodnim krańcu Warszawy kilka godzin pod hasłem ‘Dzień Dziecka’.
Przyjechaliśmy dwoma vanami z przyczepami pełnymi prezentów. Bardzo ważnym elementem programu była dobra pogoda, ponieważ ośrodek nie dysponuje salą, która mogłaby pomieścić większą grupę, a lista dzieci mieszkających w ośrodku liczy 154 osoby. Pan Bóg zapewnił wymarzoną pogodę – było ciepło i słonecznie.
Jaki był program? Muzycy ze zboru baptystycznego w Radości śpiewali pieśni uwielbiające przy akompaniamencie klawiszy, gitar i perkusji. Grupa ze zboru w Otwocku poprowadziła dzieci w śpiewie pieśni znanych z obozów.
Równolegle odbywały się zajęcia plastyczne, na których największym chyba powodzeniem cieszyło się malowanie na wieeeelkiej płachcie papieru, który zwinięty był w belę i kiedy przybywało malunków rolka papieru rozwijała się i można było malować dalej.
Dzieci mogły poćwiczyć puszczanie baniek mydlanych w dużych rozmiarach. Nie zabrakło też zajęć sportowych – piłki nożnej, baseball’a oraz – co wydaje mi się sprawiało dzieciom szczególną radość – po prostu ganiania się i bawienia z ciociami i wujkami, w wielu przypadkach znajomymi z wcześniejszych obozów.
Planowany ostatni punkt programu to rozdawanie paczek. Dla każdego dziecka była przygotowana imienna paczka z okazji Dnia Dziecka. Prezenty były przygotowywane przez różne osoby i instytucje, toteż były różnorodne. Szczęśliwie odbyło się bez dramatycznych sytuacji i wyglądało na to, że dzieci były zadowolone z otrzymanych prezentów, a przejęcie niektórych z nich przy odbieraniu paczki było wzruszające.
Po prezentach jeszcze około pół godziny spędziliśmy w ośrodku – grając i bawiąc się z dziećmi.
Wyjazd okazał się niełatwy, bo dzieci utworzyły ‘bramę’ na wyjeździe nie chcąc wypuścić nas z ośrodka. Ostatecznie udało się ;)
|


.jpg)











